Czy warto przetrwać dachowanie pojazdu?

Czy warto przetrwać dachowanie pojazdu? czyli symulacja dachowania poznań emy w trakcie nauki jazdy, lecz życie i tak przynosi nieoczekiwane niespodzianki. Powinniśmy potrenować trochę w terenie. Najlepiej na jakimś pustkowiu o dziwnych właściwościach nawierzchni. Oczywiści

Dodane: 19-04-2020 08:15
Czy warto przetrwać dachowanie pojazdu?

Jedźmy ostrożnie i obserwujmy innych użytkowników

symulacja dachowania poznań
symulacja dachowania poznań

Ostrożność, jaką trzeba zachować podczas kierowanie pojazdem jest szczególna. Bardzo ważne jest doświadczenie, które nabędziemy w trakcie nauki jazdy, lecz życie i tak przynosi nieoczekiwane niespodzianki. Powinniśmy potrenować trochę w terenie. Najlepiej na jakimś pustkowiu o dziwnych właściwościach nawierzchni. Oczywiście możemy obawiać się o nasze auto. Bhp w takich przypadkach jest dalekie od możliwości jego przestrzegania. Różne szkolenia mogą nam wiele pomóc. Nieodzowne bywają symulatory. Na przykład symulator dachowania. Urządzenie jak najbardziej przydatne. Mój syn uległ kiedyś wypadkowi i właśnie podczas niego — dachował. Działo się to na szczęście w miejscu, w którym były tylko krzaki, no i co najważniejsze — nie wyrządził krzywdy komukolwiek innemu. Sam o dziwo odniósł tylko niewielkie obrażenia /jak na tego typu przypadek/. Podczas dachowania pasy bezpieczeństwa blokują się i nie można ich odpiąć. Ma to niekiedy fatalne skutki. Będąc świadomym, nie można uciec z płonącego lub tonącego pojazdu. Należy być na to przygotowanym i mieć gdzieś schowany nożyk, co jest oczywiście ryzykowne, ale często może uratować życie. Symulator dachowania pozwala na to, byśmy wiedzieli czego możemy oczekiwać w takim przypadku.
Nie szarżujmy i bądźmy rozważni. Jedźmy ostrożnie i obserwujmy innych użytkowników dróg.


Pod okiem instruktora można przećwiczyć różne

W Polsce, aby zostać kierowcą, wystarczy ukończyć podstawowy kurs obejmujący zaledwie 30 h jazdy, nie licząc zajęć teoretycznych. A to oznacza po zsumowaniu, że w czasie nieco ponad jednej doby mamy nabyć umiejętności niezbędne do kierowania autem. Jest to jednak zbyt optymistyczne założenie. Trzeba przede wszystkim mieć na uwadze to, że umiejętności zdobyte na podstawowym kursie prawa jazdy są elementarne i jeżeli do tej pory nie uczyliśmy się nowych rzeczy, to nasz proces szkoleniowy zakończył się tylko na tych 30 h. Teraz po prostu jesteśmy bardziej wprawni w tym czego się nauczyliśmy. Tymczasem szkolenia w zakresie prowadzenia samochodu są o wiele bardziej rozbudowane. O ile nie zdobywamy wiedzy we własnym zakresie, np. z internetu, to warto zastanowić się nad takimi kursami. Często są to szkoły bezpiecznej jazdy, uczące BHP oraz umiejętności praktycznych w sytuacjach awaryjnych. Pod okiem instruktora można przećwiczyć różne scenariusze, takie jak np. poślizg czy dachowanie. Właśnie ten ostatni manewr jest bardzo niebezpieczny i raczej niemożliwy do przećwiczenia w normalnych warunkach. Dlatego istnieje urządzenie takie jak symulator dachowania. Można w nim wręcz w laboratoryjnych warunkach przećwiczyć dachowanie i wypracować dobre nawyki zwiększające szansę przeżycia w takiej sytuacji.


Niestety według wielu statystyk polscy kierowcy

Większość osób doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że zapinanie pasów bezpieczeństwa jest podstawą bezpiecznej jazdy samochodem. Można się o tym przekonać uczestnicząc w niezwykle interesujący eksperymencie mającym pokazać w jaki sposób zachowuje się auto oraz osoba w nim podczas kolizji drogowej. Symulator dachowania to urządzenie, które można wypożyczyć na różne eventy w celu zapewnienia jego uczestnikom niezapomnianych wrażeń. Istnieje niezwykle duża szansa na to, że większość z nich od tej pory będzie zapinać pasy za każdym razem, kiedy tylko wejdzie do samochodu. Oczywiście jest to podstawowe BHP jazdy samochodem niezależnie od tego czy siedzimy na miejscu kierowcy czy na miejscu pasażera. Niestety według wielu statystyk polscy kierowcy nie zapinają pasów, które mogą zredukować ryzyko wypadków śmiertelnych nawet o połowę. Dlaczego Polacy nie dbają o swoje zdrowie i życie? Może nie mają świadomości jak bardzo zabezpieczają ich pasy. Wszystkie szkolenia kierowców powinny obejmować rzetelne informowanie na temat skutków braku zapinania pasów bezpieczeństwa. W tym miejscu warto zaznaczyć, iż nie wszyscy potrafią je prawidłowo zapiąć. Może się to wydać dziwne, jednak większość śmiertelnych wypadków jest spowodowana nieprawidłowym zapinaniem pasów, które w danej sytuacji zamiast chronić zagrażają życiu.


Dachowanie jest niebezpieczne nawet gdy jesteśmy

Szkolenia BHP są częścią przygotowania do rzeczywistych wydarzeń. Większość ludzi uważa je za zbędne, niepotrzebne. Zupełnie mylnie. Szkolenie z BHP może przybrać np. formę przygotowania do zachowania podczas jazdy samochodowej. Symulator dachowania może nam uzmysłowić jak potwornie niebezpieczne jest samo dachowanie. W kontrolowanych warunkach poznajemy co dzieje się z ciałem ludzkim podczas takiego niebezpiecznego zdarzenia.

Gdy jedziemy samochodem i nigdy nie doświadczyliśmy kolizji, możemy mieć przeświadczenie o swoim bezpieczeństwie w samochodzie. Stalowa puszka ochrania nas i nic nam nie grozi. Nie da się być bardziej w błędzie. Podczas dachowania, mimo, że faktycznie samochód może wytrzymać i fizycznie nie poddać się, jesteśmy narażeni na ogromne przeciążenia. Nasze ciało nie jest przystosowane do takiej traumy. Wiele osób nie przeżywa takiej wypadku, mimo, że samochód nie wyglądał najgorzej. Dochodzi do wszelakich złamań, skręceń. Dachowanie jest niebezpieczne nawet gdy jesteśmy zapięci pasami. Nie muszę chyba opowiadać co się dzieje z człowiekiem, który dachuje i nie jest przypięty.

Jeśli jesteśmy świadomi zagrożeń jakie czekają na nas każdego dnia, lepiej zachowujemy się na drodze. Jeździmy ostrożniej i z większą uwagą. Dlatego takie szkolenie powinien przejść każdy, kto czuje się na drodze bezpiecznie i jeździ zbyt szybko.


Temat bezpieczeństwa na drogach pojawia się

Temat bezpieczeństwa na drogach pojawia się w mediach coraz częściej. Podejmowane są próby zwiększania go poprzez surowsze kary dla piratów drogowych, kampanie społeczne oraz warsztaty edukacyjne dla dzieci. Do mniej popularnych metod uświadamiania kierowców na temat potencjalnych zagrożeń należą symulatory dachowania. Uczestnik szkolenia wsiada do kabiny urządzenia, które zaczyna kręcić się wokół własnej osi (z mniejszą prędkością, niż miałoby to miejsce podczas prawdziwego wypadku). Niebezpieczeństwo stanowić mogą chociażby przedmioty pozostawione w samochodzie, a błąd tak karygodny jak niezapięcie pasów bezpieczeństwa kierowca z pewnością odczuje na własnej skórze.
Oczywiście są to tylko ćwiczenia, a uczestnicy cało i zdrowo powrócą do swoich domów. Będą jednak bardziej świadomi zagrożeń związanych z prowadzeniem pojazdu oraz nieprzestrzeganiem przepisów bhp. Prawdopodobnie zachowają większą ostrożność podczas zimowej jazdy po śliskiej nawierzchni, oraz w czasie gdy widoczność jest bardzo ograniczona. W związku z tym, symulator dachowania wydaje się być bardzo dobrą metodą zwiększania bezpieczeństwa na drogach poprzez edukację. Osoby często korzystające z samochodu zdecydowanie powinny skorzystać z takiego urządzenia, ponieważ kiedyś ich ostrożność i świadomość potencjalnego niebezpieczeństwa może mieć wpływ na życie oraz zdrowie człowieka.